Od czego zacząć?
Gdy mówimy o zmianach złych nawyków, powinniśmy mieć świadomość, że mówimy o tzw. nawykach niekonstruktywnych. Aby skutecznie rozpocząć ich zmianę powinniśmy zacząć od określenia na jakim etapie zmiany jesteś.
W świetnej książce „Zmiana na dobre”1 zdefiniowanych jest 6 etapów zmiany:
- Prekontemplacja
- Kontemplacja
- Przygotowanie
- Działanie
- Podtrzymanie
- Rozwiązanie
Brzmi trudno? Nie wiesz czym różnią się poszczególne etapy? Najprościej będzie opisać to na przykładzie.
Niech będzie to przykład z życia wzięty. Nie szukajmy daleko – niech ten przykład dotyczy mnie:)
Od początku…
Cześć, jestem Magda i … jem za dużo słodyczy. To znaczy inni tak uważają. Ja mogę jeść co chcę, kiedy chcę i nie widzę nic złego w jedzeniu słodkości na śniadanie, obiad i kolację. Jestem szczupła więc w czym problem?! To jest właśnie etap PREKONTEMPLACJI – nie widzę problemu i nie mam zamiaru się zmieniać ale otoczenie mój nawyk widzi i sugeruje jego zmianę L
To problem otoczenia, ja zajadam sobie dalej słodycze ale zaczynam się słabo czuć no i zęby mnie bolą. No dobra, może mieli trochę racji, chyba jednak czas coś z tym zrobić.
No tak trzeba, trzeba… W głowie rodzi się super skuteczny plan ,nic mnie nie powstrzyma!
– Zaczynam od poniedziałku (mówię do siebie, tak żeby nikt nie słyszał i zaraz potem dodaje. Aleeeee na pewno nie w ten poniedziałek bo mam sajgon w pracy. Ok, to może od wtorku. A nie bo teściowa przyjdzie z pysznym ciastem. Dobra to od przyszłego tygodnia. Tak, tak to jest myśl, tak będzie najlepiej!
Jednak w przyszły poniedziałek okazuje się nie być dobrym terminem bo (tu zaskoczenie!) jest po weekendzie więc jakoś trudno zejść z drogi usłanej słodyczami.
Okazuje się że każdy kolejny poniedziałek też przypadał po weekendzie więc … cóż siła wyższa:) i tak to właśnie jest z KONTEMPLATORAMI, ich strach przed porażką odracza działanie na długo a czasami na zawsze, zawsze wynajdując jakieś uzasadnienie swojej decyzji. Znasz to?
– No dobra to zaczynam od wtorku (powiedziałam sobie w duchu i chyba na głos też to obwieściłam domownikom). Ok, nie ma już odwrotu – pomyślałam.
I zaczęłam, aż prosi się żeby napisać „długi proces zmiany”, ale nie – nie był ani długi a procesem też bym tego nie nazwała.
Określmy to po prostu „zaczęłam zmianę”, za to jaką!
– Od teraz żadnych słodyczy, nic, zero, null. Przez cały tydzień, może oprócz weekendu. W weekend coś małego do kawki i tyle.
Pierwszy tydzień szedł świetnie, zdeterminowana. dumna i blada jak ściana dotrwałam do weekendu. W weekend nie było aż tak idealnie ale spoko odrobię w tygodniu – „Mam tę moc, mam tę moc!”, czy jakoś tak…
Niestety po weekendzie nadszedł ten mityczny poniedziałek a już wiesz jaką mam relacje z poniedziałkiem (co najmniej trudną).
Takich „poniedziałków” miałam sporo i niestety zawsze kończyły się tak samo, tylko zapał do zmiany z każdym razem malał, no i wiara w siebie i swoją sprawczość też się kurczyła.
Etap PRZYGOTOWANIA bo o nim właśnie mowa to etap tworzenia planu, testowania, sprawdzania, potykania się i zaczynania od nowa z inną strategią, a nie wycieczek „z motyką na słońce”.
Gdybym wtedy to wiedziała… byłabym bogatsza nie tylko o tą wiedzę:)
W końcu przygotowałam plan, a raczej plany, i testowałam co się sprawdza a co nie.
Wiele razy wracałam na słodką ścieżkę aż znalazłam narzędzia które mi służą i wiem co mnie wspiera w DZIAŁANIU. Ale o tym będzie w innym poście.
„I żyła długo i szczęśliwie…”
Nie, nie, to jeszcze nie koniec, bo oczywiście zdarzają mi się „upadki” i nawroty na złą ścieżkę. Ale nie biczuję się za to, jestem na to przygotowana. Bo mam PLAN przygotowany na taką ewentualność a w tym planie… nawet poniedziałek udaje wtorek:)
A co z podtrzymaniem i rozwiązaniem? Opisze ten etap gdy już go osiągnę w moim działaniu
#działajniegadaj
Ściskam mocno!
Więcej o transteoretycznym modelu zmiany przeczytasz tutaj: „Zmiana na dobre, Rewolucyjny program zmiany który pomoże Ci przezwyciężyć złe nawyki” – dr J. O. Prochaska, dr J. C. Norcross, dr C.C. Diclemente

Pingback: MAŁE KROKI, DUŻE ZMIANY – Magdalena Kluczewska